Radzenie sobie z zimą, która nie była | List od Redakcji


Czy pada śnieg tam, gdzie jesteś? Tutaj na północnym wschodzie mieliśmy do tej pory dość łagodną zimę. Był śnieg, ale nie za dużo. Temperatury spadły do ​​jednocyfrowych, ale dwa dni później byliśmy już po czterdziestce. Wiem, że może wam się to wydawać chłodne, ale w styczniu w Connecticut jest uważany za łagodny. Szczerze mówiąc, martwię się o mój ogród.

Tej zimy, podobnie jak wielu w niedawnej przeszłości, moje rośliny nie są do czego są przyzwyczajone (lub do czego są zbudowane). Obawiam się, że bez izolującej pokrywy śnieżnej moje trawy ozdobne mogą poważnie zamrzeć. Cykle zamrażania i rozmrażania już sieją spustoszenie w moich heucheras. Zauważyłem już parę wynurzoną z ziemi. Na pewno już odeszli.

Ale jako ogrodnik przygotowałem się psychicznie na wyzwania, które mnie czekają. I próbuję znaleźć srebrną podszewkę. Prawdopodobnie tej zimy stracę niektóre rośliny, ale to stwarza okazję do zastąpienia tych roślin zdrowszymi wyborami. Łagodne temperatury sprawiły, że podczas zimowego przycinania nie zaryzykowałam odmrożeń. A może warunki pogodowe przygotowują się na wczesną wiosnę!

Niedawno ponownie przeczytałem artykuł Berta Cregga o ogrodnictwie w zmieniającym się klimacie. Mówi w nim: „Jednym z często pomijanych aspektów zmian klimatycznych jest to, że minimalne temperatury zimą rosną szybciej niż ogólne średnie temperatury”. Regularnie mówimy o braku deszczu w sezonie wegetacyjnym i przypisujemy to zmianom klimatycznym, ale cieplejsze zimy nie są na ogół częścią rozmowy. Moje wybory roślin z pewnością się zmieniają dzięki cieplejszym temperaturom, ale Bert podkreśla znaczenie takich rzeczy, jak odpowiednia warstwa ściółki wokół roślin, aby zrekompensować brak izolującej pokrywy śnieżnej. Odkąd pominąłem ściółkowanie przez ostatnie dwa lata, prawdopodobnie mam kłopoty. Ale ponieważ na dworze jest tak spokojnie, może powinienem teraz wyjść z taczką albo usiąść i wypić ten kieliszek czerwonego wina. Trudny wybór.

—Danielle Sherry, redaktor naczelna



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *